Bahama Films – kurs scenopisarstwa

Relacja, Scenopisarstwo | Autor: Privsand
Cze 15 2010

Mając chwilę czasu pomiędzy jedną rekrutacją, a drugą wypada mi napisać o zakończonym już kursie scenopisarstwa organizowanym przez Bahama Films. Informacje na jego temat dostarczyła mi strona Film.org, która jest także patronem tej imprezy. Zgłosiłem swój udział w ostatniej chwili, a mimo to, w przeciwieństwie do Festiwalu Filmów Kultowych i Łódzkiej Filmówki, nie miałem żadnych problemów z otrzymaniem potwierdzenia zapisu. Czyżby nagle ktoś zaczął poważnie traktować uczestników?

Zajęcia były prowadzone przez Wiktora Piątkowskiego i Krzysztofa Maćkowskiego, o których informacje można znaleźć w Katalogu Scenarzystów 2009. Największym plusem jest to, że średnia wieku organizatorów nie wynosi 50 lat, jak to ma miejsce w wielu instytucjach filmowych, o których nie będę teraz wspomniał. Przyjazna atmosfera plus towarzystwo osób, które chcą poszerzyć swoją wiedzę na temat filmów i pisania scenariuszy sprawiało, że spotkania mijały naprawdę szybko.

Pierwsza edycja kursu była podzielona na 7 spotkań po 4 godziny rozłożone w ciągu około 3 miesięcy, co moim zdaniem dawało idealny czas, by zapoznać się z materiałami oraz przygotować kolejne etapy pracy nad scenariuszem 30′; od loglinu, przez treatment do końcowego efektu. Wpłacenie całej ceny kursu za jednym razem, dało mi możliwość uczestniczenia w indywidualnych konsultacjach na temat projektu, na które wybieram się już w ten czwartek.

Jak już pisałem w jednym z poprzednich wpisów, w ramach kursu zostało zorganizowane spotkanie z Piotrem Wereśniakiem (scenarzystą „Kilera”) oraz spotkanie z producentami. Muszę przyznać, że organizatorzy naprawdę solidnie wypełnili swoje zadania, wzbogacając je o niezapowiedziane wcześniej niespodzianki, czyli mówiąc wprost zrobili coś niecodziennego dla branży filmowej.

Każdorazowo na spotkaniach otrzymywaliśmy przygotowane materiały do zajęć, które teraz wypełniają u mnie dwie teczki i stanowią niejako „scenopisarstwo w pigułce”. Przede wszystkim ten kurs jest jednak dla osób, które chcą pisać i tworzyć, ponieważ tylko wypełniając przydzielone „zadania domowe” cała nauka nabiera sensu. Można równie dobrze przychodzić na zasadzie „wolnego słuchacza”, jednak nie zbliży to nikogo do zawodu scenarzysty.

Na koniec muszę stwierdzić, że w przeciwieństwie do FFK i pani z sekretariatu, organizacja kursu nie sprawiała żadnych problemów i była przede wszystkim czytelna dla zainteresowanych nią osób. Jestem zadowolony z tego kursu na tyle, że zapisuję się na kolejne kursy kontynuacyjne Bahama Films.