W ostatnim czasie otrzymałem kilka maili odnośnie kolejnej już edycji kursu scenopisarstwa, organizowanego przez Bahama Films. Mimo, że już wcześniej przybliżyłem ogólny wygląd i formułę tych zajęć (kliknij tutaj), to bardzo często powtarzają się pytania: „czy warto?” i „czego można się tam nauczyć?”. Ukończyłem ten kurs i dlatego właśnie będę odpowiadać w oparciu o nabytą tam wiedzę. Żeby opanować sztukę scenopisarstwa, musicie dużo pisać i ćwiczyć, a przede wszystkim zapoznać się z obowiązującymi zasadami tworzenia scenariuszy.
Archiwum kategorii ‘Scenopisarstwo’
„Jak napisać dobry scenariusz?” to pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Powodzenie projektu zależy od wielu czynników i nawet potencjalny przebój może okazać się porażką. Zatem jak pisać? Prowadzę tego bloga już od dłuższego czasu i dostałem całkiem sporo skryptów, opowiadań i różnego rodzaju historii do oceny. Zmusiło mnie to, by zebrać razem najczęściej powtarzane przez początkujących twórców błędy i sformułować podstawy poprawnego pisania scenariuszy filmowych.
Podobnie jak w wielu innych dziedzinach branży filmowej, istnieją opracowane i stosowane od dawna wskazówki (wytyczne) dotyczące prowadzenia historii w sposób umożliwiający jak najczytelniejsze przedstawienie kolejnych wydarzeń. Przyglądając się bliżej większości powstałych filmów, można dostrzec, że opierają się one głównie na III-aktowej konstrukcji Arystotelesa. Zainteresowanych zgłębieniem tematu zachęcam się do zapoznania z „Poetyką” autorstwa tego filozofa.
Mając chwilę czasu pomiędzy jedną rekrutacją, a drugą wypada mi napisać o zakończonym już kursie scenopisarstwa organizowanym przez Bahama Films. Informacje na jego temat dostarczyła mi strona Film.org, która jest także patronem tej imprezy. Zgłosiłem swój udział w ostatniej chwili, a mimo to, w przeciwieństwie do Festiwalu Filmów Kultowych i Łódzkiej Filmówki, nie miałem żadnych problemów z otrzymaniem potwierdzenia zapisu. Czyżby nagle ktoś zaczął poważnie traktować uczestników?

Sztuką nie jest napisać scenariusz, w końcu każdy może spróbować to zrobić. Większość wytrwałych i pilnych uczniów nawet osiągnie zamierzony cel. Prawdziwym wyzwaniem jest umiejętne połączenie wszystkich elementów tak, by wzajemnie się dopełniały i nie mogły bez siebie istnieć. Po co zębatka, która nic nie robi? Po co scena, która nic nie wnosi? Przemyślany scenariusz to obecnie rzadkość. „Zapchaj dziury” są po to, by znaleźć się między jednym punktem zwrotnym, a drugim. Czemu jednak nikt nie próbuje rozpisać ich tak, by były równie ważne dla całej historii jak momenty kluczowe dla fabuły? Pójście po najniższej linii oporu bywa zabójcze dla wielu obrazów, którymi regularnie raczy nas (nie tylko) amerykański rynek filmowy. Ignorancja widza jeszcze nikomu nie przysporzyła oklasków [...]
Pytanie „jak napisać scenariusz filmowy?” z pewnego punktu widzenia nie ma sensu; w końcu ile jest filozofii w otwarciu odpowiedniego programu i rozpoczęciu pracy? „Jak skonstruować fabułę?” jest o wiele bardziej na miejscu, ale także nie wymaga większego wysiłku. Szablony i wzorce leżą przecież niemal na ulicy i czekają na wykorzystanie. Większość filmów to ta sama historia, nawet opowiadana w ten sam sposób, zapakowana tylko w inne pudełko (czyli: obsadę i miejsce akcji). Pisząc swój pierwszy scenariusz, kierowałem się napisaniem opowieści, którą już kino widziało, lecz w formie nieprezentowanej dotąd w Polsce. Zaledwie miesiąc po jego ukończeniu, doszedłem do wniosku, że nikt by nie poszedł na to do kina, co za tym idzie, że nikt by tego nie kupił [...]

Celtx to darmowy program służący do pisania scenariuszy (zarówno filmów jak i komiksów), sztuk teatralnych i tworzenia storyboardów. Można oczywiście go wykorzystać jako zwykły edytor tekstu, ale to jego najbardziej trywialne zastosowanie, więc nie powinno nas ono interesować.
Podstawowym pytaniem jest: czy format ma znaczenie? Można odpowiedzieć i tak i nie; w Polsce strasznie ciężko znaleźć scenariusze w internecie zapisane według jednego wzorca, jednak amerykański przemysł filmowy nie toleruje źle sformatowanych skryptów. Morał z tego taki, że lepiej nauczyć się poprawnego zapisu od razu, niż potem musieć dostosowywać się do zasad panujących w danym przemyśle filmowym.[...]

