Cały dzień spędziłem w byłej Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie to właśnie odbywa się tegoroczny Script Forum. Muszę powiedzieć, że mimo, iż jeden wykład sprawił, że prawie zasnąłem, ale z blogerskiego obowiązku dzielnie się trzymałem, to jestem zadowolony. W Warszawie imprezy filmowe i kursy (jak np: Bahama Films) stoją na wysokim poziomie organizacyjnym. Nie to, co Łódź, czy Katowice. Odebranie akredytacji przebiegło bez przeszkód; oprócz legitymacji uprawniającej do wstępu na wszystkie wykłady i debaty, dostałem ładnie wydany i oprawiony Katalog Scenarzystów 2010 w specjalnej, firmowej torbie. Przywiązywanie uwagi do szczegółów jest niezbędną cechą scenarzysty, który w końcu musi dokładnie zaplanować swój projekt.
Wpisy oznaczone ‘Scenariusz’
W chwili obecnej znajduję się w Warszawie i planuję zostać tutaj do końca rozpoczętego właśnie Script Forum 2010. Wykupienie akredytacji przez internet (i jej potwierdzenie) nie stanowiło żadnego problemu w przeciwieństwie do wspomnianego wcześniej FFK w Katowicach. Jak dotąd organizacja jest idealnym pokazem profesjonalizmu. Od legitymacji akredytacyjnej, przez wydany katalog Scenarzystów Polskich 2010, do licznych darmowych ulotek, ofert i magazynów (Magazyn Filmowy SFP oraz FilmPro). Każdy znalazłby tutaj coś dla siebie. Tak wygląda poważne traktowanie uczestników. Ufam, że ta ustanowiona wysoko poprzeczka zostanie utrzymana przez cały czas trwania imprezy.
Zbliżające się terminy egzaminów dość mocno nadszarpnęły moją pracę na blogu. Postaram się jednak w pewien sposób zrekompensować to moim stałym czytelnikom i przybliżę niedzielne spotkanie z Piotrem Wereśniakiem, które odbyło się w Warszawie. Owy „meeting” zorganizowany przez Wiktora Piątkowskiego (prowadzącego kurs scenopisarstwa), zaskoczył mnie dość mocno i zrewidował moje poglądy na wiele spraw.
Nadmiar obowiązków i brak wolnego czasu pochłania wszystko. Zbliżające się liczne terminy przytłaczają swoją ilością. Już kwiecień, choć pogoda dalej nie przypomina wiosny w dosłownym znaczeniu tego słowa. Chęć złożenia podania do Łódzkiej Szkoły Filmowej na wydział reżyserii, wymaga wielu przygotowań i nagromadzenia materiałów pokroju: zarysu scenariusza, skomponowanych fotografii na określony temat oraz właśnie stworzenia etiudy filmowej. Żyjemy w czasach, że nawet telefonem komórkowym można nakręcić krótki filmik, który nierzadko staje się przebojem Youtube’a i przez pewien czas jest cytowany przez całą Polskę.

Sztuką nie jest napisać scenariusz, w końcu każdy może spróbować to zrobić. Większość wytrwałych i pilnych uczniów nawet osiągnie zamierzony cel. Prawdziwym wyzwaniem jest umiejętne połączenie wszystkich elementów tak, by wzajemnie się dopełniały i nie mogły bez siebie istnieć. Po co zębatka, która nic nie robi? Po co scena, która nic nie wnosi? Przemyślany scenariusz to obecnie rzadkość. „Zapchaj dziury” są po to, by znaleźć się między jednym punktem zwrotnym, a drugim. Czemu jednak nikt nie próbuje rozpisać ich tak, by były równie ważne dla całej historii jak momenty kluczowe dla fabuły? Pójście po najniższej linii oporu bywa zabójcze dla wielu obrazów, którymi regularnie raczy nas (nie tylko) amerykański rynek filmowy. Ignorancja widza jeszcze nikomu nie przysporzyła oklasków [...]
Pytanie „jak napisać scenariusz filmowy?” z pewnego punktu widzenia nie ma sensu; w końcu ile jest filozofii w otwarciu odpowiedniego programu i rozpoczęciu pracy? „Jak skonstruować fabułę?” jest o wiele bardziej na miejscu, ale także nie wymaga większego wysiłku. Szablony i wzorce leżą przecież niemal na ulicy i czekają na wykorzystanie. Większość filmów to ta sama historia, nawet opowiadana w ten sam sposób, zapakowana tylko w inne pudełko (czyli: obsadę i miejsce akcji). Pisząc swój pierwszy scenariusz, kierowałem się napisaniem opowieści, którą już kino widziało, lecz w formie nieprezentowanej dotąd w Polsce. Zaledwie miesiąc po jego ukończeniu, doszedłem do wniosku, że nikt by nie poszedł na to do kina, co za tym idzie, że nikt by tego nie kupił [...]

Celtx to darmowy program służący do pisania scenariuszy (zarówno filmów jak i komiksów), sztuk teatralnych i tworzenia storyboardów. Można oczywiście go wykorzystać jako zwykły edytor tekstu, ale to jego najbardziej trywialne zastosowanie, więc nie powinno nas ono interesować.
Podstawowym pytaniem jest: czy format ma znaczenie? Można odpowiedzieć i tak i nie; w Polsce strasznie ciężko znaleźć scenariusze w internecie zapisane według jednego wzorca, jednak amerykański przemysł filmowy nie toleruje źle sformatowanych skryptów. Morał z tego taki, że lepiej nauczyć się poprawnego zapisu od razu, niż potem musieć dostosowywać się do zasad panujących w danym przemyśle filmowym.[...]
Początki nigdy nie są łatwe. Czasem trzeba się solidnie namęczyć, by do czegoś dojść. Realizacja celu pochłania wiele czasu i wysiłku, którego i tak większość nie doceni.
Do założenia bloga pchnęła mnie zwyczajna ludzka próżność, objawiająca się chęcią dzielenia się ze światem swoimi poglądami, przemyśleniami, czy odczuciami. Jednak nie chcąc popadać w kolejną stronę, gdzie pisze się bez ładu i składu, o tym jak śmieciarze popsuli piękny dzień tłukąc się hasiokami o 6 rano, postanowiłem ukierunkować tego bloga na moją pasję – filmy. [...]

